Podążając za liderem
Podczas tego spotkania wydarzyło się coś dość niezwykłego — wszystko po prostu poszło dobrze.
Zauważyliśmy wilki z bardzo dużej odległości, dzięki czemu mieliśmy czas, aby zejść z drogi, poczekać, obserwować i spokojnie cieszyć się tą chwilą. Niedaleko przed nami znajdowało się również niewielkie wzniesienie na drodze. Kiedy wilki zniknęły za jego krawędzią, raczej nie wierzyliśmy, że jeszcze je zobaczymy.
A jednak pojawiły się ponownie zza wzniesienia — i dopiero wtedy zdawały się nas zauważyć. Spokojnie zeszły z drogi i ruszyły głębiej w las. Mieliśmy jednak tę krótką chwilę, kiedy pojawiły się przed nami w całym swoim majestacie — i to wystarczyło.
Było ich dziewięć.
